Opublikowano

Klasyczne przepisy na pyszne żeberka w piwie!

Miłośnicy słodowego napoju o wyraźnie chmielowym smaku swój ulubiony trunek mogą

wykorzystać nie tylko do gaszenia pragnienia i chłodzenia się podczas największych letnich

upałów, ale także do przygotowania sycących, niezwykle aromatycznych potraw.

Doskonałym przykładem takiego dania są żeberka w piwie. To klasyczne połączenie

zapewnia mnóstwo fantastycznych doznań kulinarnych, kusząc wyjątkowym zapachem i

delikatną konsystencją przepysznego mięsa.

Do przygotowania żeberek, w zależności od wybranego przepisu i własnych upodobań

kulinarnych, możesz wykorzystać zarówno jasne piwo pils, jak i ciemne porter. Oczywiście

najlepiej, gdy jest to aromatyczne piwo rzemieślnicze przygotowane na bazie najwyższej

jakości słodu i odpowiednio wyselekcjonowanych gatunków chmielu. Ważny jest również

wybór dobrej jakości mięsa. Najlepszy smak zapewnią dość chude, ale jednocześnie grube i

mięsiste kawałki świeżych żeberek wieprzowych zakupionych u zaprzyjaźnionego

sprzedawcy. W zależności od własnych upodobań żeberka możesz dusić lub piec. Możesz

również wykorzystać ulubione piwo do wcześniejszego zamarynowania mięsa, by nadać mu

głębszy chmielowy smak.

Żeberka duszone w piwie

To najpopularniejszy i jednocześnie dość prosty przepis na przygotowanie miękkich,

delikatnych żeberek pachnących piwem ulubionego gatunku – polecanym wyborem jest w

tym przypadku klasyczny lager. Przepis jest nieskomplikowany, zawiera jedynie garść

składników, w związku z czym przygotowanie smacznej potrawy jest stosunkowo tanie,

proste i nie zajmuje wiele czasu. Czego potrzebujesz?

Składniki:

1kg żeberek wieprzowych

2 butelki (0,5l) piwa jasnego lub ciemnego

1/3 szklanki oleju

2 średniej wielkości cebule

1 łyżka mąki pszennej uniwersalnej

1 łyżka majeranku

1 łyżeczka soli i pieprzu

1 łyżeczka słodkiej papryki czerwonej

1/2 łyżeczki papryki ostrej

ziele angielskie (kilka ziarenek)

liść laurowy (wystarczy jeden)

W pierwszej kolejności myjemy mięso, dzielimy je na mniejsze porcje i z każdej strony

obsypujemy solą, świeżo zmielonym pieprzem oraz papryką (jeśli preferujesz ostrzejsze

smaki, możesz użyć chili w proszku). W następnym kroku rozgrzewasz na patelni olej i

obsmażasz wcześniej przygotowane mięso. Od razu obierasz cebule i kroisz je na cienkie

plasterki. Po zdjęciu żeberek z patelni, na tym samym tłuszczu smażysz cebulę, czekając aż

się zeszkli i zmięknie. Obsmażone żeberka i cebulę przekładasz do żaroodpornego naczynia,

garnka lub rondla. Pozostało jeszcze podgrzać na patelni wybrane piwo (nie myj patelni po

smażeniu cebuli), tak by się zagotowało i zalać nim nasze żeberka. Do naczynia dodajemy

jeszcze liść laurowy i ziele angielskie, a na końcu, gdy żeberka już zmiękną, doprawiamy je

majerankiem, ewentualnie solą i pieprzem do smaku. Jeśli chcesz zagęścić powstały sos, na

koniec możesz zaprawić go łyżką mąki – całość przemieszaj i pozostaw na ogniu jeszcze

przez 2-3 minuty. Żeberka duszone w piwie to doskonały pomysł na smaczny, sycący obiad i

to nie tylko dla fanów złocistego trunku.

Pieczone żeberka w piwnej marynacie

To przepis dedykowany osobom preferującym soczyste mięso z chrupiącą skórką. Za

soczystość mięsa i jego niepowtarzalny aromat odpowiada piwna zalewa, w której żeberka

powinny marynować się co najmniej przez kilka godzin, najlepiej przez cały dzień. W

związku z koniecznością wcześniejszego marynowania mięsa przepis jest bardziej

pracochłonnych, ale finalny efekt zachwyci każdego, kto lubi piwo oraz soczyste mięso z

przypieczoną skórką i odrobiną tłuszczyku.

Składniki

1kg żeberek wieprzowych

3 szklanki piwa jasnego – dowolny jasny lager

4 łyżki oleju

4 ząbki czosnku

4 jagody jałowca

liść laurowy (około czterech średniej wielkości listków)

1 łyżka majeranku

1 łyżeczka kminku

1/2 łyżeczki rozmarynu

sól i pieprz do smaku (średnio po jednej łyżeczce)

Mięso dokładnie myjemy i dzielimy na mniejsze porcje, obsypujemy solą, pieprzem i

mieszanką ziół – dodajemy ziarna jałowca i pokruszone na mniejsze kawałki liście laurowe.

Żeberka układamy w głębokim naczyniu i zalewamy dwiema szklankami piwa. Najczęściej

jest to pils, ale jeśli preferujesz karmelowe smaki, możesz sięgnąć po ciemne piwo typu

porter. Tak zamarynowane mięso odstawiamy w chłodne miejsce (do lodówki) na kilka

godzin, najlepiej na całą dobę. Na następny dzień pracę zaczynamy od przygotowania

aromatycznej bejcy do smarowania żeberek – mieszamy ze sobą piwo i olej, dodajemy

drobno posiekane lub przeciśnięte przez praskę cztery ząbki czosnku oraz sól. Przed

pieczeniem zamarynowane mięso osuszamy – możesz wykorzystać do tego papierowy

ręcznik i smarujemy wcześniej przygotowaną bejcą. Mięso pieczemy lub grillujemy w

piekarniku w temperaturze około 170-180 stopni Celsjusza do uzyskania złocistego koloru

mięsa (około 60-90 minut w zależności od wielkości i grubości żeberek). Podczas pieczenia

żeberka od czasu do czasu przewracamy i smarujemy wcześniej przygotowaną bejcą.

Niezależnie od tego, czy zdecydujesz się na żeberka w piwie duszone, czy smażone, możesz

podawać je ze złocistymi ziemniaczkami, chrupiącym pieczywem lub jedynie z sałatą, z oliwą

z oliwek lub octem winnym. Naturalnym dopełnieniem tak przygotowanego i nie ma co

ukrywać, dość kalorycznego dania, będzie świeże piwo rzemieślnicze ulubionego gatunku,

oczywiście najlepiej wcześniej lekko schłodzone.

Opublikowano

10 rzeczy, których nie wiesz o piwie.

Orzeźwiający trunek na bazie słodu zbożowego i chmielu, poddany procesowi fermentacji z

udziałem drożdży to jeden z najpopularniejszych i jednocześnie najstarszych rodzajów

alkoholu na świecie. Piwo doskonale gasi pragnienie, a dzięki różnorodności dostępnych

gatunków potrafi dostarczać wciąż nowych doznań smakowych. Istnieje wiele rodzajów

piwa, interesująca jest również jego historia i mniej typowe zastosowania. Jeśli szukasz

ciekawostek o tym wyjątkowym trunku, zapraszamy do lektury.

Kto wynalazł piwo?

Światową stolicą piwa są dziś Czechy i kraje Europy Centralnej, takie jak Austria, Niemcy

czy Polska, ale historia trunku wywodzi się z zupełnie innego regionu ziemskiego globu. Za

historyczne miejsce narodzin słodowego napoju współcześni naukowcy uznają Azję, a

dokładniej tereny zajmowane dzisiaj przez Irak i Iran. W związku z tym, że do produkcji

piwa niezbędny jest słód zbożowy, jego produkcja na większą skalę stała się możliwa dopiero

po upowszechnieniu uprawy pszenicy, czyli około 5000 lat przed naszą erą. Oczywiście sam

pomysł na alkoholowy trunek powstający w procesie fermentowania przetworzonego ziarna

zbóż zapewne pojawił się wcześniej, ale historyczne świadectwa potwierdzające popularność

i powszechność stosowania tego napoju pochodzą właśnie z Mezopotamii oraz starożytnego

Egiptu. Ojcami piwa są zatem prawdopodobnie nie Europejczycy, a Azjaci. Warto jednak

pamiętać, że w starożytności były to napoje opierające się wyłącznie na rozcieńczonym

wyciągu ze słodu zbożowego poddawanego procesowi fermentacji z udziałem naturalnych

drożdży, bez dodatku chmielu. Chmiel zaczęto stosować znacznie później.

Klasztorny monopol

Na rynku europejskim piwo w szerszej skali pojawiło się dopiero w średniowieczu, głównie

za sprawą działalności mnichów, którzy do XII wieku mieli niemal wyłączność na jego

warzenie i sprzedaż. Za najstarszy browar klasztorny uznawany jest szwajcarski Sankt Gallen,

którym zarządzali benedyktyni. Oczywiście piwo warzyli również cystersi. To oni

upowszechnili jego sprzedaż, czyniąc ten wyjątkowy trunek rodzajem waluty

wykorzystywanej do rozliczania różnorodnych transakcji. Warto podkreślić, że to właśnie

benedyktyni jako pierwsi do piwa zaczęli dodawać chmiel – klasztory miały monopol na jego

uprawę. Można powiedzieć, że trunki warzone przez dawnych mnichów to pełnoprawne piwa

kraftowe. Ostatecznie produkowano je na małą skalę, na podstawie tradycyjnej receptury –

według historycznych analiz około X wieku na terenie współczesnych Niemiec, Francji i

Belgii działało ponad pięćset klasztornych browarów. Klasztorny monopol na produkcję piwa

zakończył się dopiero około XII wieku. Od tego czasu pałeczkę pierwszeństwa przejęły

najpierw browary dworskie, a później miejskie.

Kto obecnie produkuje najwięcej piwa?

Żyjąc w kulturze świata zachodniego, większości z nas wydaje się naturalnym, że piwo to

napój cieszący się największą popularnością właśnie w krajach tzw. Zachodu. Tymczasem

największymi producentami orzeźwiającego trunku nie są dziś kraje europejskie, czy nawet

Stany Zjednoczone, a Chiny. Oczywiście w pewnym stopniu jest to efekt skali chińskiego

rynku – blisko półtora miliarda osób to więcej niż cała Europa i Ameryka Północna razem

wzięte. Tym niemniej piwo w krajach azjatyckich cieszy się dużą popularnością i z każdym

rokiem jego spożycie rośnie. Dużym, bo trzecim pod względem globalnej produkcji piwa

krajem na świecie jest Brazylia (dane z 2017 roku).

Piwna rewolucja i piwa kraftowe

Za rosnącą podaż piwa odpowiadają przede wszystkim globalne koncerny, do których należą

dziś największe na świecie browary i najpopularniejsze piwne marki. Odpowiedzią na

konsolidację rynku i jego wysycenie jednorodnymi trunkami o zbliżonym smaku, stała się

tzw. piwna rewolucja zapoczątkowana w Stanach Zjednoczonych, która swoim zasięgiem

objęła również mnóstwo innych rynków, w tym Polskę. Jej owocem są piwa kraftowe

tworzone przez mniejsze podmioty, charakteryzujące się bogatszymi, bardziej złożonymi

smakami lub starające się odwzorowywać tradycyjne receptury warzenia, bazując przy tym na

najwyższej jakości składnikach – odpowiednio dobranej wodzie, wyselekcjonowanych

gatunkach słodu, chmielu oraz drożdży. Dzięki większej dostępności składników i sprzętu

dedykowanego warzeniu chmielowego trunku nawet niewielki browar może dziś z

powodzeniem konkurować z dużymi międzynarodowymi koncernami, oferując zestawy piw

zachwycających różnorodnością smaków.

Piwa dolnej i górnej fermentacji – czym się od siebie różnią?

Istnieje wiele gatunków piw, ale podstawowym rozróżnieniem dla tej grupy trunków jest ich

kategoryzacja na podstawie zastosowanej metody fermentacji. Piwa dolnej fermentacji to

takie, które fermentują długo w stosunkowo niskiej temperaturze, w granicach 8-12 stopni

Celsjusza. Charakteryzują się orzeźwiającym, słodowym smakiem z wyczuwalną nutą

gorzkiego chmielu. Do tej kategorii zaliczamy wszystkie lagery, w tym klasyczne piwa

wywodzące się z Czech, w tym piwo pils (oryginalna receptura tego popularnego gatunku

piwa została opracowana w 1842 roku w czeskiej miejscowości Pilzno), a także bałtycki

porter o ciemnej barwie, wyrazistym smaku i intensywnej goryczce chmielu czy sezonowo

warzony koźlak o większej zawartością ekstraktu. Piwa górnej fermentacji to trunki

fermentujące w wyższej temperaturze, w granicach 16-30 stopni Celsjusza, których cechą

wyróżniającą są unoszące się na ich powierzchni drożdże. Najczęściej są to piwa o

bogatszych, bardziej zróżnicowanych smakach. Współcześnie bardzo często są to

produkowane na mniejszą skalę piwa kraftowe, z oryginalnymi składnikami, które nadają im

nietuzinkowy charakter. W tej kategorii największą popularnością cieszą się piwa ale

(specjalność Brytyjczyków) oraz ich odmiana IPA (India Pale Ale). Do piw górnej

fermentacji zaliczamy również piwa pszeniczne, typu porter i stout (mocne i ciemne, warzone

z wykorzystaniem palonego słodu jęczmiennego).

Kaloryczność piwa

Choć niesłodzone napoje wydają się trunkami niskokalorycznymi, to jednak bazujące na

rozwodnionym wyciągu słodowym piwo jest dość kaloryczne. Za jego kaloryczność

odpowiadają nie tylko węglowodany pochodzenia zbożowego, ale i alkohol powstający w

procesie fermentacji z udziałem drożdży. Warto pamiętać, że półlitrowa butelka

jęczmiennego trunku to ponad 200 kcal – wystarczy zatem kilka butelek piwa dziennie, by

zniweczyć wysiłki każdej, nawet najbardziej rygorystycznej diety. Choć piwo nie może i nie

powinno być podstawą zrównoważonej diety, to warto pamiętać, że w jego składzie

zajdziemy wiele substancji odżywczych i mikroelementów. Najkorzystniejsze w tym

względzie są mętne piwa niepasteryzowane – trzeba jedynie pamiętać o krótkim czasie ich

przechowywania i wypijać najlepiej od razu po otwarciu butelki.

Gotowanie z piwem

Miłośnicy złocistego, orzeźwiającego trunku o słodowym smaku z wyraźną nutą chmielowej

goryczki mogą korzystać z niego nie tylko w celu ugaszenia pragnienia czy podkreślenia

smaku ulubionych przekąsek, ale także wykorzystywać do przygotowania unikalnych potraw.

Prawdziwą klasyką jest golonka w piwie czy polewane piwem mięsa smażone na grillu. Dla

wielu pewnym zaskoczeniem mogą być jednak przepisy uwzględniające dodanie piwa do

naleśnikowego ciasta lub jego użycie jako bazy do przygotowania esencjonalnej zupy. Istnieje

wiele tradycyjnych przepisów na zupę piwną – każdy z nich będzie sporym zaskoczeniem dla

fanów tradycyjnego rosołu czy pomidorowej.

Piwo jako kosmetyk

Nietypowym zastosowaniem dla piwa jest jego wykorzystanie jako naturalnego kosmetyku,

zwłaszcza w odniesieniu do pielęgnacji włosów. Składniki odżywcze zawarte w słodowym

trunku to prosty sposób, by nadać włosom atrakcyjny połysk i wydobyć głębię ich koloru.

Piwa niepasteryzowane, mętne, mogą być stosowane również jako odżywka na zniszczone,

przetłuszczające się, matowe lub przesuszone włosy. Zawarte w nich mikroelementy mają

korzystny wpływ na cebulki włosowe, sprzyjają łagodzeniu podrażnień skóry głowy i

wspierają naturalne procesy regeneracji, dzięki czemu już po krótkim stosowaniu włosy stają

się zdrowsze i wyglądają atrakcyjniej. Ze względu na odżywcze właściwości drożdży,

antybakteryjne działanie chmielu, dużą zawartość witamin i mikroelementów, niecodziennym

zastosowaniem dla piwa są także tzw. piwne kąpiele oferowane przez niektóre ośrodki SPA.

To podobno skuteczny sposób na pielęgnację skóry łojotokowej i trądzikowej, a także na

poprawę elastyczności skóry i jej ujędrnienie.

Piwo w ogrodzie

Jak pokazuje praktyka, piwo smakuje nie tylko ludziom, ale i zwierzętom. Można to

wykorzystać do zwabienia w pułapkę żerujących na ogrodowych uprawach ślimaków, czy

wyłapania drobnych gryzoni, które zakradły się do naszego domu. Kto ma ogródek, ten wie,

jakie spustoszenie w wypielęgnowanych grządkach mogą wyrządzić z pozoru zupełnie

niegroźne ślimaki bez skorupek. Tymczasem, by uporać się z tymi stworzeniami, wystarczy

kilka szerokich pojemników wkopanych płytko w ziemię, do których nalejemy odrobinę

piwa. Późniejsze pozbycie się ślimaków zwabionych jego zapachem, będzie bardzo łatwe.

Chmielowy napój działa również jak wabik na niektóre gatunki owadów, na przykład na

uciążliwe muszki owocówki – wystarczy, że niewielką ilość piwa przelejesz do słoika i jego

wieczko zabezpieczysz folią, w której zrobisz kilka małych dziurek. Muszki bez trudu

przedostaną się do środka, ale nie wydostaną się już na zewnątrz.

Piwo w domu

Oprócz zastosowań spożywczych, piwo można wykorzystywać również do innych celów.

Możesz używać go m.in. do polerowania drewnianych mebli, czyszczenia złotej lub srebrnej

biżuterii czy odświeżania wyblakłych ubrań. Jego nabłyszczające właściwości

wykorzystywane m.in. przy pielęgnacji włosów pomogą nadać drewnianym elementom blask

i wydobyć ich naturalny kolor, pozwolą również odświeżyć wygląd starej, zmatowiałej

biżuterii, srebrnych sztućców czy miedzianych garnków – należy jedynie uważać na ozdoby z

kamieniami, bo piwo może wpłynąć na ich naturalną barwę. Doświadczone gospodynie

domowe w celu odświeżenia wyglądu spranej, lekko przyblakłej odzieży, przed praniem

namaczają ją przez kilka godzin w piwie – koloryzujące właściwości złocistego trunku

wykorzystują również panie pragnące wzmocnić barwę swoich włosów. Piwo może przydać

się także przy wywabianiu świeżych plam z kawy lub herbaty. Trzeba jedynie uważać na

farbujące materiały, które przy okazji piwnej kąpieli mogą się łatwo odbarwić.