fbpx

Łyk historii, czyli piwo w średniowieczu!

11 Sierpień 2021 rok, godzina 12:10

Historia piwa w nieodłączny sposób łączy się z dziejami ludzkiej cywilizacji, niemal wprost wynikając z umiejętności uprawy i przetwórstwa zbóż. Pierwsze świadectwa stosowania piwa pochodzą z Mezopotamii. Wiemy również, że był to trunek popularny wśród starożytnych Babilończyków i Egipcjan. Po okresie greckiej i rzymskiej dominacji wina, piwo wróciło do łask w średniowieczu. Oczywiście ówczesny trunek różnił się od piw współczesnych. Jak zatem przebiegała jego ewolucja?

Piwo jako alternatywa dla wody


Zanieczyszczona woda stanowiła jedną z głównych przyczyn epidemii nękających mieszkańców średniowiecznej Europy. Brak świadomości istnienia chorobotwórczych drobnoustrojów i konieczności gotowania wody przed spożyciem sprawiało, że picie wody ze studni lub rzeki niemal zawsze wiązało się z ryzykiem wystąpienia poważnych perturbacji zdrowotnych. Dlatego osoby zamożne zamiast wody piły wino. Uprawa winorośli w chłodnym klimacie centralnej, wschodniej i północnej Europy była jednak niemożliwa. Alternatywą dla wina okazało się piwo. Proces jego przygotowania wymagał wcześniejszego warzenia, czyli gotowania brzeczki, co pozwalało zabić znajdujące się w wodzie chorobotwórcze bakterie. W ten nieświadomy sposób powstawał bezpieczny trunek, którego spożycie nie wiązało się z ryzykiem poważnej choroby i związanej z nią nagłej śmierci. Piwo w średniowieczu pili zatem wszyscy. Pożywny trunek cieszył się największą popularnością zwłaszcza w Europie Środkowej i Wschodniej, a także na północy, gdzie mało kto mógł pozwolić sobie na picie wina.

Piwo jako forma posiłku

Popularność piwa to nie tylko pochodna bezpieczeństwa jego stosowania (był doskonałą alternatywą dla nieprzygotowanej wody). Średniowieczny trunek miał zupełnie innych charakter niż piwa warzone współcześnie. Jego bazą był oczywiście słód zbożowy, najczęściej jęczmienny, choć na wschodzie dość często zastępowano go owsem, prosem lub pszenicą. Konsekwencją stosowania słodu były trunki charakteryzujące się dużą kalorycznością, traktowane jako rodzaj dodatkowego posiłku i sposób na uzupełnienie podstawowej, zwykle dość ubogiej diety. Średniowieczne piwo było dość mętne i mączyste. Na etapie przygotowania często dodawano do niego pokruszony chleb (wykorzystywany jako rodzaj pożywki dla drożdży, niezbędnych dla zainicjowania procesu fermentacji) oraz różnego rodzaju zioła – pierwotnie piwo nie zawierało chmielu, a jedynie dziko rosnące zioła, które następnie zaczęto uprawiać m.in. w klasztorach. Ziołowe dodatki konserwowały napój i nadawały mu charakterystyczny smak. Piwa z ziołami określano mianem gruitu. Do takiego trunku, dla zwiększenia jego kaloryczności, często dodawano również inne składniki, chociażby takie jak jajka, miód, czerstwy chleb, śmietanę czy masło. W czasie postu piwo było w zasadzie jedyną dozwoloną formą posiłku, bo zwyczajnie nie było uważane za pożywienie.

Klasztorne browary

Największy wpływ na rozwój piwa miały średniowieczne klasztory, które wraz z dworskimi browarami do XII wieku miały monopol na jego produkcję i sprzedaż. Oczywiście piwo na własne potrzeby było warzone również w zwykłych gospodarstwach czy karczmach, ale był to trunek zdecydowanie gorszej jakości. Mnisi mieli większe doświadczenie i wiedzę niezbędną do przygotowania nie tylko pożywnego, ale i smacznego trunku, któremu dość często przypisywano również właściwości lecznicze – za sprawą wykorzystywanych do jego produkcji mieszanek ziół. Najpierw piwo produkowali na własne potrzeby, a następnie, wraz z rozwojem produkcji, oferowali je na sprzedaż. Piwa klasztorne niekiedy traktowane były również jako rodzaj waluty, przyczyniając się do rozwoju barteru (wymiana bezgotówkowa). Średniowieczni władcy, widząc w browarnictwie źródło niemałych zysków, przełamują monopol klasztorów. Od XIV wieku zdecydowanie większego znaczenia nabierają najpierw browary dworskie, a następnie miejskie, oferujące już dobrej jakości trunki z chmielem. Stosowanie gruitu staje się nielegalne, a procedury warzenia piwa z chmielem zaczynają być ściślej regulowane.

Jak wyglądała średniowieczna produkcja piwa?

Do produkcji piwa zwykle wykorzystywano jęczmień, niekiedy również inne rodzaje zbóż, w tym proso, owies czy pszenicę – w zależności od dostępności konkretnego składnika. Proces przygotowania piwa zawsze wyglądał podobnie. Najpierw moczono wybrane rodzaje ziaren, tak by puściły kiełki – wykorzystywano do tego duże, drewniane lub kamienne kadzie. Następnie je suszono, niekiedy palono – prażono i rozcierano przy pomocy żaren w młynach. Dopiero tak przygotowany słód wykorzystywano do warzenia. Po zmieszaniu z wodą i dodatkowymi składnikami – mieszankami ziół, chmielem, niekiedy miodem, całość warzono, czyli gotowano. W ten nieświadomy sposób likwidowano chorobotwórcze bakterie znajdujące się w wodzie, a przygotowane piwo stawało się bezpiecznym napojem, z którego skwapliwie korzystali praktycznie wszyscy mieszkańcy średniowiecznej Europy – mnisi, dzieci, a nawet kobiety w ciąży. Po uwarzeniu brzeczkę schładzano i przelewano do drewnianych, zwykle dębowych kadzi, gdzie rozpoczynał się proces fermentacji spontanicznej. Dość często stosowano również pożywkę w postaci pokruszonego chleba. W związku z tym, że proces fermentacji przebiegał w sposób niekontrolowany, średniowieczne piwo było na ogół słabe – nie zawierało dużej ilości alkoholu. Poza tym nie poddawano go procesowi filtracji, a zatem zawsze było mętne, przez co wyglądem zupełnie nie przypominało współczesnego, złocistego trunku.

Korzystając z tej witryny, zgadzasz się na korzystanie z plików cookie. Możesz zmienić ustawienia dotyczące plików cookie w dowolnym momencie, a także dowiedzieć się więcej na ich temat